Naciągają nas na dodatkową gwarancję w 2019r.

Naciągają nas na dodatkową gwarancję. Sklepy RTV/AGD pod lupą UOKIK i Rzecznika Finansowego
Oferta rozszerzenia gwarancji to już standard, gdy kupujemy sprzęt RTV lub AGD. Kusi, bo powszechna jest opinia, że elektronika czy urządzenia gospodarstwa domowego są mniej solidne niż przed laty. W praktyce jednak dodatkowa gwarancja niewiele daje. Dostrzegł to już UOKiK i Rzecznik Finansowy.

Kupujesz ekspres do kawy, gwarancja niby jest, ale miły pan sprzedawca proponuje jej wydłużenie. Myslisz sobie: „w sumie to tylko 50 zł, później będę żałował”. W końcu sprzęt się psuje, szczęście w nieszczęściu – przedłużyłeś okres gwarancji. Odnosisz sprzęt, a tam: „przykro nam”. Jak to możliwe?
Chociaż mowa o „gwarancji”, najczęściej to, co nam oferują, jest tak naprawdę jest ubezpieczeniem, a sprzedawca sprzętu jest jedynie pośrednikiem, który nakłania nas do wykupienia polisy.
Z punktu widzenia klienta wydaje się to bez znaczenia, ale w praktyce oznacza, że w przypadku, kiedy chcemy skorzystać z wykupionej opcji, nie jest to reklamacja, a likwidacja szkody. Mało tego, okazuje się, że ubezpieczyciele są również często jedynie pośrednikami, a faktycznie jesteśmy skazani na łaskę i niełaskę zupełnie innych firm. I tu zaczynają się schody.

autor: /www.money.pl/