Elektryk

kwalifikacje SEP E1, E2, D1,D2 oraz E3 i D3 (gaz)

Od 2021 wymiana liczników energii

Czeka nas wymiana liczników prądu w całej Polsce. Kiedy przyjdzie twoja kolej i ile za to zapłacisz?

Przyjęta przez Sejm 15 kwietnia w 2021r. nowelizacja przepisów prawa energetycznego niesie za sobą istotne zmiany dla odbiorców energii. W ciągu najbliższych ośmiu lat 80 proc. z około 13 mln odbiorców ma mieć wymienione liczniki energii na modele inteligentne, pozwalające na zdalne monitorowanie zużycia prądu. Oznacza to koniec spisywania wskazań liczników, ale także dodatkowe wydatki. Według wyliczeń Ministerstwa Klimatu i Środowiska, wymiana jednego urządzenia to koszt 360 zł. Poniesie go dostawca energii, ale odbiorca może odczuć w formie wyższych rachunków.

Wymiana liczników na inteligentne przebiegać będzie etapami i potrwa do 2028 r.
Gospodarstwa domowe mają zyskać większą kontrolę nad zużyciem prądu, dostęp online do informacji o zużyciu energii i co za tym idzie – możliwość lepszego dostosowania taryfy do swoich potrzeb
Nowelizacja prawa energetycznego niesie też za sobą możliwość szybszej zmiany sprzedawcy energii

Wymiana liczników energii będzie leżała po stronie dostawców prądu, co nie oznacza, że odbiorca nie będzie ponosił kosztów tej wymiany. Aby cały proces nie uderzy mocno w operatorów, został podzielony na cztery etapy i ma trwać aż do końca 2028 r. Pierwszy etap, który obejmie 15 proc. odbiorców, ma zostać zakończony do 31 grudnia 2023 r., kolejny (35 proc. odbiorców) – do końca 2025 r., trzeci (65 proc. odbiorców) do 31 grudnia 2027 r. Ostatni etap obejmujący już 80 proc. klientów zakończy się do końca 2028 r.

Warto jednak wiedzieć, że koszty wymiany liczników zostaną uwzględnione w taryfach energii jako koszty przedsiębiorstw. Oznacza to, że zamiast jednorazowego wydatku na nowe urządzenie, w najbliższych latach możemy spodziewać się nieco podwyższonych rachunków za prąd, wynikających z dodatkowych wydatków operatorów.

Ceny prądu już teraz są rekordowo wysokie, bo za energię elektryczną płacimy obecnie o 9,5 proc. więcej, niż jeszcze rok temu. To wynik m.in. wzrostu cen uprawnień do emisji dwutlenku węgla, jakie muszą kupować emitujące go elektrownie. W odbiorców końcowych uderza to w postaci opłaty mocowej.

O ile mogą wzrosnąć rachunki? Urząd Regulacji Energetyki w rozmowie z Business Insider Polska przekonuje, że podwyżki mogą być nieznaczne, bo wymiana liczników już wcześniej leżała po stronie operatorów. Ponadto koszty te mają się rozłożyć na osiem lat, właśnie po to, by wymiana liczników nie uderzyła rykoszetem w odbiorców energii.

Ewentualne wyższe opłaty wynikające z wymiany liczników zostaną z czasem skompensowane odbiorcom w postaci redukcji zużycia energii – tak wynika z uzasadnienia do nowelizacji ustawy Prawo energetyczne. Ma to być możliwe dzięki łatwemu i szybkiemu dostępowi do danych na temat naszego zużycia energii, które z kolei pozwolą nam efektywniej ją wykorzystywać. Większa świadomość odbiorców ma też skutkować możliwością zmiany taryfy na najbardziej dla nich korzystną. Dzięki inteligentnym licznikom dostawcom energii odpadną ponadto koszty związane m.in. z odczytem liczników, a więc zatrudnianiem inkasentów, co ma mieć przełożenie na kieszenie ich klientów.
Z wyliczeń Ministerstwa Klimatu wynika, że bilans korzyści i kosztów w przeliczeniu na odbiorcę grupy taryfowej G (czyli przeznaczonej dla gospodarstw domowych) stanie się dodatni po czterech latach od wejścia ustawy w życie.

Wymiana liczników – koszty
Do największych dostawców energii w Polsce należą: Polska Grupa Energetyczna PGE, Tauron, Enea, Energa i Innogy. Odpowiadają za przesył prądu, który skupują od elektrowni, i utrzymują konieczną do tego infrastrukturę. Każdy z nich dominuje w określonym regionie kraju. Business Insider Polska zwrócił się do nich z pytaniem o to, kiedy planują rozpocząć montaż inteligentnych liczników oraz z jakimi kosztami będzie się to wiązało.

Jak informuje spółka Enea, wymiana liczników na inteligentne u jej klientów trwa już od kilku lat i będzie kontynuowana „w sposób obszarowy lub zgodnie z wymianami okresowymi wynikającymi z konieczności tzw. wymiany legalizacyjnej”. Oznacza to, że w pierwszej kolejności wymiana liczników na inteligentne następuje w gospodarstwach domowych, w których minął okres ważności takiego urządzenia (w przypadku liczników prądu o mocy powyżej 30 kW wynosi on 15 lat, dla reszty urządzeń – osiem lat). Taka wymiana jest darmowa, a licznik stanowi własność zakładu energetycznego.

Cała branża na wymianę liczników wyda od siedmiu do dziewięciu mld zł – informuje Enea. To właśnie te koszty zostaną przeniesione w taryfach, które zatwierdza Urząd Regulacji Energetyki, na wszystkich odbiorców końcowych. Operatorzy zrzeszeni w Polskim Towarzystwie Przesyłu i Rozdziału Energii Elektrycznej zabiegają, by okres użytkowania liczników, czyli okres pomiędzy wymianami legalizacyjnymi, wydłużyć z obecnych ośmiu do dwunastu lat. „Możliwość rzadszej wymiany liczników umożliwiłaby ograniczenie kosztów zarówno po stronie operatora systemu dystrybucyjnego, jak i odbiorcy” – napisali przedstawiciele Enea w odpowiedzi na pytania Business Insider Polska.

Według Ministerstwa Klimatu i Środowiska, w 15-letnim horyzoncie czasowym korzyści z instalacji inteligentnych liczników dla około 13 mln odbiorców mają sięgnąć 11,3 mld zł. Koszty związane z wdrożeniem rządzący szacują w dolnych granicach wymienionej przez operatora kwoty, tj. na ok. siedmiu mld zł.

Instalacja inteligentnych liczników to także konieczność wynikająca z dostosowania krajowych przepisów do prawa Unii Europejskiej. Większość państw Unii jest w fazie wdrażania centralnych systemów inteligentnego opomiarowania (m.in. Norwegia, Szwecja, Finlandia) lub takie systemy posiada (m.in. Estonia, Holandia, Dania, Włochy). Wprowadzany właśnie w Polsce model ma być najbliższy temu funkcjonującemu w Danii.

Jednym z potencjalnych źródeł finansowania instalacji inteligentnych liczników w Polsce mają być unijne środki dla inwestycji prorozwojowych w sektorze energetycznym. Jak informuje Ministerstwo Klimatu:

Polska wynegocjowała miliardy euro w ramach mechanizmów wspierających transformację energetyczną w krajach członkowskich Unii Europejskiej o trudniejszym punkcie startowym do wykorzystania w ramach nowego funduszu spójności, krajowego planu odbudowy czy też funduszu sprawiedliwej transformacji. Dodatkowo budowa inteligentnych sieci jest już wspierana w ramach obecnej perspektywy finansowej – Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko (POIiŚ).

Czym jest inteligentny licznik energii?
Inteligentne liczniki pozwalają na zdalny odczyt zużycia energii elektrycznej w czasie rzeczywistym. Dane z liczników o pobranej z sieci energii, ale także tej oddanej, np. przez gospodarstwa korzystające z odnawialnych źródeł energii, będą sumowane co 15 min. Dzięki temu informacje o stanie zużycia prądu dostawca otrzyma na bieżąco i będzie mógł nas rozliczać z faktycznego zużycia, a nie na podstawie prognoz, które niejednokrotnie wymagają korekty.

Inteligentne liczniki dają też możliwość rozliczenia się w systemie pre-paid, czyli nadpłacenia z góry za konkretną ilość prądu oraz rozwiązują problem ewentualnych usterek i awarii tych urządzeń, o których zakład energetyczny zostanie szybko poinformowany. Powszechne zastosowanie inteligentnych liczników pozwoli na bardziej efektywne gospodarowanie energią i dostosowywanie mocy elektrowni do bieżącego zapotrzebowania.

Inteligentne liczniki energii – korzyści dla odbiorców prądu

Dane pomiarowe pozyskiwane przez operatorów będą przekazywane do Centralnego Systemu Informacji Rynku Energii. CSIRE będzie przechowywać oraz udostępniać te dane m.in. sprzedawcom energii elektrycznej oraz jej odbiorcom. Odbiorcy będą mieli dostęp do swoich danych za pośrednictwem dedykowanego portalu. Dzięki CSIRE uprawnione podmioty będą także mogły przekazywać polecenia na licznik zdalnego odczytu.

Jak informuje spółka Polskie Sieci Elektroenergetyczne, która ma być operatorem systemu, pobierane będą przede wszystkim dane pomiarowe, w tym o zużyciu i produkcji oraz jakości energii elektrycznej. Do CSIRE przekazywane będą także dane dotyczące rozliczeń oraz zawarcia lub zakończenia umowy na sprzedaż energii elektrycznej.

Wśród najważniejszych korzyści, jakie osiągnie odbiorca energii elektrycznej w wyniku nowelizacji przepisów, Ministerstwo Klimatu wylicza:

Bieżący dostęp do danych o zużyciu energii elektrycznej, co umożliwi: optymalne zarządzanie zużyciem energii elektrycznej, analizę danych i świadome korzystanie z energii elektrycznej, w przypadku odbiorców uboższych lub wrażliwych możliwość elastycznego dostosowania bieżącego zużycia do posiadanych zasobów;
Odpowiedź na indywidualne potrzeby klienta poprzez wzrost zróżnicowania taryf, a tym samym zapewnienie konsumentowi możliwości aktywnego uczestnictwa w rynku;
Poprawa parametrów jakościowych pobieranej energii elektrycznej;
Uproszczenie i skrócenie procedury zmiany sprzedawcy energii elektrycznej – łatwość i krótki czas trwania procedury zmiany sprzedawcy zaktywizuje konsumentów;
Stworzenie potencjału do rozwoju mikrogeneracji oraz podłączenia do sieci dodatkowych urządzeń.
Zmiany w prawie energetycznym mają przełamać monopol grup energetycznych na sprzedaż energii odbiorcom końcowym. Dzięki Centralnemu Systemowi Informacji Rynku Energii wejście na ten rynek ma stać się tańsze i prostsze. Co za tym idzie – odbiorcy docelowemu łatwiej będzie zmienić sprzedawcę energii i uzyskać korzystną finansowo ofertę. Cały proces zmiany sprzedawcy ma zostać uproszczony i skrócony z obecnych 30 dni do 1 dnia roboczego.

Nowelizacja ustawy daje także możliwość cofnięcia koncesji podmiotom naruszającym interesy konsumentów. Zabiegał o to UOKiK, wskazując na przypadki notorycznego łamania prawa mimo nakładanych przez urząd kar finansowych. Z kolei prezes Urzędu Regulacji Energetyki wskazywał na problem nieuczciwych sprzedawców, sprzedających energię w formule door-to-door. Takie praktyki także zostaną ukrócone, a sprzedaż energii elektrycznej będzie miała miejsce w siedzibie przedsiębiorstwa.

Instalacja liczników zdalnego odczytu wpisuje się w końcu w działania polegające na walce z pandemią COVID-19. Jak informuje Ministerstwo Klimatu, obecnie operatorzy ponoszą straty związane z brakiem możliwości fizycznego odczytu zużytej energii elektrycznej w domach odbiorców z uwagi na ograniczoną możliwość kontaktu. Rozwiązaniem tej sytuacji mają być odczyty zdalne.zródło: businessinsider.com.p

Leave a Reply

Share on Social Media
%d bloggers like this: